„Conforama” natychmiast wstrzymała sprzedaż importowanych przez nią „foteli tortur”, jak nazwały je media, i nie wyklucza wypłacenia chorym klientom odszkodowań. Francuzi są jednak coraz bardziej przerażeni i oburzeni niekończącą się serią afer wokół niebezpiecznych produktów „made in China”. Jestem zszokowana. Najpierw były groźne zabawki dla dzieci, potem trujące pasty do zębów - mówi jedna z Francuzek korespondentowi RMF FM:
Jak można sprzedawać takie rzeczy? W grę przecież wchodzi zdrowie naszych dzieci - denerwuje się młody paryżanin: