Nie wiadomo do końca, czy sędziowie uznali, że Briatore nie brał udziału w tym procederze, ponieważ ciągle czytają oni uzasadnienie wyroku. Wiadomo natomiast, że Briatore zarzucał Międzynarodowej Federacji Samochodowej stronniczość i twierdził, że zawarła ona z dyrekcją koncernu Renault tajne porozumienie o zrzuceniu na niego całej winy za aferę ustawienia wyścigu tylko po to, by team nie został wykluczony z zawodów.
Były szef ekipy Renault nie dostanie jednak odszkodowania w wysokości miliona euro, którego żądał. Międzynarodowa Federacja Samochodowa ma mu wypłacić tylko 15 tysięcy.
FIA rozważa jednak odwołanie się od wyroku francuskiego sądu.