Jak się dowiedzieliśmy, Dorn napisał krótki i uprzejmy list. Zapewnił w nim, że zasiadanie w Radzie było honorem, ale on dziękuje i dłużej nie zamierza w RBN pozostawać.
Co ciekawe, wykreślenie byłego marszałka z listy członków Rady odbyło się po cichu, bez żadnych oficjalnych komunikatów.
Nazwisko Dorna nagle zniknęło z internetowej strony RBN i dziś nie sposób odnaleźć na niej śladu, że były wiceszef PiS i minister spraw wewnętrznych i administracji kiedykolwiek w Radzie zasiadał.