Szczęśliwy finał trwającej niemal dobę akcji ratowniczej w kopalni Rudna w Polkowicach to jeden z głównych tematów środy. Kolejnym jest decyzja prokuratury w sprawie stosowania tak zwanych wolnościowych środków zapobiegawczych wobec byłego szefa KNF-u Marka Chrzanowskiego. Informowaliśmy także m.in. o tym, że sąd w Tarnobrzegu uwzględnił wniosek o trzymiesięczny areszt dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M. oraz że wiceprezydent USA Mike Pence odwiedzi wkrótce Polskę. Co jeszcze się działo? Oto nasze podsumowanie dnia.

Bardzo dobre informacje z kopalni Rudna. Poszukiwany górnik żyje!

Szczęśliwy finał trwającej niemal dobę akcji ratowniczej w kopalni Rudna w Polkowicach. Poszukiwany po wczorajszym wstrząsie górnik żyje. Ratownicy najpierw zlokalizowali maszynę, w której od chwili wstrząsu znajdował się mężczyzna, a później nawiązali z nim kontakt. "Górnik o własnych siłach wyszedł z maszyny" - podał dyrektor generalny kopalni Rudna Marek Świder. Według relacji ratowników poszukiwany górnik podczas akcji zachowywał się "normalnie, jakby przyszedł na dniówkę i po prostu miał gdzieś przejść"

WIĘCEJ O URATOWANYCH GÓRNIKACH PRZECZYTACIE TUTAJ

Ćwierć miliona poręczenia. Jest decyzja ws. byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego

Jest decyzja prokuratury w sprawie stosowania tak zwanych wolnościowych środków zapobiegawczych wobec byłego szefa KNF-u Marka Chrzanowskiego. Prokuratura ustaliła poręczenie majątkowe na ćwierć milionów złotych. Do tego dochodzi dozór policji: podejrzany musi dwa razu zgłaszać się do najbliższej komendy. Były szef KNF-u ma też zakaz jakiegokolwiek kontaktu z osobami, które w tej sprawie były przesłuchiwane w charakterze świadków.

Poręczenie w wysokości ćwierć miliona złotych. Jest decyzja prokuratury ws. Marka Chrzanowskiego

Jest decyzja prokuratury w sprawie stosowania tak zwanych wolnościowych środków zapobiegawczych wobec byłego szefa KNF-u Marka Chrzanowskiego. Prokuratura ustaliła poręczenie majątkowe na ćwierć milionów złotych. Do tego dochodzi dozór policji: podejrzany musi dwa razu zgłaszać się do najbliższej... czytaj więcej


Kancelaria z "taśm Kaczyńskiego" nie współtworzyła ustaw i nie pracowała dla spółki Srebrna

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Tomasz Skory działająca na całym świecie kancelaria, której nazwa wielokrotnie pada w opublikowanym nagraniu uzgodnień prezesa PiS z austriackim przedsiębiorcą - pracowała na zlecenie swojego biura w Wiedniu. W przesłanym nam oświadczeniu firma Baker McKenzie potwierdza, że świadczyła jedynie usługi dla zaangażowanej w projekt firmy deweloperskiej.

Kancelaria Baker McKenzie nie współtworzyła ustaw i nie pracowała dla spółki Srebrna

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Tomasz Skory działająca na całym świecie kancelaria, której nazwa wielokrotnie pada w opublikowanym nagraniu uzgodnień prezesa PiS z austriackim przedsiębiorcą - pracowała na zlecenie swojego biura w Wiedniu. W przesłanym nam oświadczeniu firma Baker McKenzie... czytaj więcej


"Gazeta Wyborcza": Taśmy Kaczyńskiego. Prezes PiS spotkał się z Birgfellnerem 20 razy

Prezes PiS 20 razy spotkał się z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, który w imieniu spółki Srebrna miał zbudować 190-metrowy biurowiec - informuje "Gazeta Wyborcza". W rozmowach brał udział prezes Pekao S.A. Michał Krupiński.

Sekretarka Barbara Skrzypek - mająca wraz z synem niewielkie udziały w Srebrnej - miała Kaczyńskiemu podpisać pełnomocnictwo. Na zgromadzeniu wspólników prezes zgodził się na powołanie spółki Nuneaton oraz pozwolił na "zaciągnięcie przez spółkę finansowania dłużnego do maksymalnej kwoty 300 mln euro na realizację przedsięwzięcia".


Trzy miesiące aresztu dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M.

Sąd w Tarnobrzegu uwzględnił wniosek o trzymiesięczny areszt dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzuty.

Trzy miesiące aresztu dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M.

Sąd w Tarnobrzegu uwzględnił wniosek o trzymiesięczny areszt dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzuty. czytaj więcej

Były poseł PiS Mariusz Antoni K. nie trafi do aresztu

Były poseł PiS Mariusz Antoni K. - zatrzymany przez CBA w poniedziałek wraz z byłym rzecznikiem MON Bartłomiejem M. i czterema innymi osobami - nie trafi do aresztu.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu postawiła jemu i Bartłomiejowi M. zarzuty "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tysięcy złotych".

Były rzecznik resortu obrony został aresztowany na 3 miesiące. W odniesieniu do Mariusza Antoniego K. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu zdecydował natomiast, że wystarczające będą wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych i zakaz opuszczania kraju.

Były poseł PiS Mariusz Antoni K. nie trafi do aresztu. Wg sądu wystarczy poręczenie majątkowe

Były poseł PiS Mariusz Antoni K. - zatrzymany przez CBA w poniedziałek wraz z byłym rzecznikiem MON Bartłomiejem M. i czterema innymi osobami - nie trafi do aresztu. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu postawiła jemu i Bartłomiejowi M. zarzuty "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na... czytaj więcej

W Tatrach zeszła lawina, porwała ludzi. 4 turystów w szpitalach

W rejonie Rysów w Tatrach zeszła lawina. Jak mówią ratownicy TOPR-u: bardzo duża, miała prawdopodobnie około 800 metrów długości. Zabrała 6 turystów, 4 z nich pozostaje wciąż w szpitalach w Zakopanem i Nowym Targu. Według toprowców, mogą jednak mówić o wielkim szczęściu.

Pełną relację oraz filmy i zdjęcia z akcji ratowników TOPR-u znajdziesz TUTAJ! >>>>

Ziobro o Stefanie W.: Jego stan był dobry do chwili opuszczenia zakładu karnego

"Stefan W., zabójca prezydenta Pawła Adamowicza do chwili opuszczenia zakładu karnego w Gdańsku pozostawał w dobrym stanie psychicznym pod stałą kontrolą lekarską" - powiedział szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wcześniej - jak mówił - u Stefana W. zdiagnozowano chorobę psychiczną.

Ziobro o Stefanie W.: Jego stan był dobry do chwili opuszczenia zakładu karnego

"Stefan W., zabójca prezydenta Pawła Adamowicza do chwili opuszczenia zakładu karnego w Gdańsku pozostawał w dobrym stanie psychicznym pod stałą kontrolą lekarską" - powiedział szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wcześniej - jak mówił - u Stefana W. zdiagnozowano chorobę... czytaj więcej

Sejm po zbrodni Stefana W. "Mocniej monitorować osoby chore psychicznie opuszczające więzienie"

Powstanie zespół ekspertów mający pracować nad uszczelnieniem systemu monitorowania osób chorych psychicznie, które opuszczają więzienia - zadeklarowała w Sejmie wiceminister zdrowia. To reakcja na zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jego zabójca Stefan W. był leczony psychiatrycznie w więzieniu. Miał też grozić popełnieniem kolejnych przestępstw po wyjściu zza krat.

Sejm po zbrodni Stefana W. "Mocniej monitorować osoby chore psychicznie opuszczające więzienie"

Powstanie zespół ekspertów mający pracować nad uszczelnieniem systemu monitorowania osób chorych psychicznie, które opuszczają więzienia - zadeklarowała w Sejmie wiceminister zdrowia. ​To reakcja na zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jego zabójca Stefan W. był leczony psychiatrycznie... czytaj więcej

Wiceprezydent USA Mike Pence przyleci wkrótce do Polski

Wiceprezydent USA Mike Pence odwiedzi wkrótce Polskę. W połowie lutego wraz z szefem amerykańskiej dyplomacji Mikiem Pompeo weźmie udział w organizowanej w Warszawie konferencji poświęconej budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Spotka się również z prezydentem Andrzejem Dudą.

W czasie podróży do Europy wiceprezydent i jego żona Karen Pence odwiedzą także Niemcy.

Wiceprezydent USA Mike Pence przyleci wkrótce do Polski

Wiceprezydent USA Mike Pence odwiedzi wkrótce Polskę. W połowie lutego wraz z szefem amerykańskiej dyplomacji Mikiem Pompeo weźmie udział w organizowanej w Warszawie konferencji nt. Bliskiego Wschodu. W czasie podróży do Europy wiceprezydent i jego żona Karen Pence odwiedzą także Niemcy. czytaj więcej

Korsyka: Otworzył do ludzi ogień, atakował ich nożem. 1 osoba nie żyje, 6 rannych

Wstrząsające sceny na jednej z ulic w Bastii na francuskiej Korsyce. Napastnik otworzył tam ogień do ludzi i atakował też nożem. Ranił siedem osób, z których jedna zmarła - poinformowała miejscowa prefektura.

Korsyka: Otworzył do ludzi ogień, atakował ich nożem. 1 osoba nie żyje, 6 rannych

Wstrząsające sceny na jednej z ulic w Bastii na francuskiej Korsyce. Napastnik otworzył tam ogień do ludzi i atakował też nożem. Ranił siedem osób, z których jedna zmarła - poinformowała miejscowa prefektura. czytaj więcej

Obniżenie pensji w NBP: Europejski Bank Centralny ma zastrzeżenia

Europejski Bank Centralny ma zastrzeżenia do projektów ustaw dot. zarobków w Narodowym Banku Polskim. Trzy projekty, którymi zajmuje się obecnie Sejm, zakładają ujawnienie zarobków kadry kierowniczej NBP i ustanowienie górnego limitu pensji pozostałych pracowników.

Wątpliwości Europejskiego Banku Centralnego dotyczą przede wszystkim kwestii wyznaczenia górnej granicy pensji pracowników - miałoby to być, przypomnijmy, 38 tysięcy złotych.
Co jednak ciekawe, EBC opowiada się za jawnością zarobków na poszczególnych stanowiskach, o ile nie będzie ona prowadziła do ujawnienia danych osobowych.

Obniżenie pensji w NBP: Europejski Bank Centralny ma zastrzeżenia

Europejski Bank Centralny ma zastrzeżenia do projektów ustaw dot. zarobków w Narodowym Banku Polskim. Trzy projekty, którymi zajmuje się obecnie Sejm, zakładają ujawnienie zarobków kadry kierowniczej NBP i ustanowienie górnego limitu pensji pozostałych pracowników. czytaj więcej

Będzie nowelizacja ustawy o podwyżkach cen prądu. "Robimy krok do tyłu"

Minister energii po wizycie w Brukseli zapowiada pilną nowelizację ustawy blokującej podwyżki cen prądu. "Robimy krok do tyłu" - mówi RMF FM Krzysztof Tchórzewski i wyjaśnia, że zastrzeżenia Komisji Europejskiej budziły ograniczenia roli Urzędu Regulacji Energetyki.

Zmiany będą dotyczyć roli regulatora rynku energii. W rządowej ustawie prądowej URE nie miało nic do powiedzenia. Teraz trzeba będzie to zmienić.

"Chcemy usprawnić" vs "Chcecie manipulować". PiS znów zmienia Kodeks wyborczy

Prawo i Sprawiedliwość znów zmienia przepisy wyborcze. Nowelizacja Kodeksu wyborczego autorstwa posłów rządzącej partii wycofuje wiele zmian wprowadzonych przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Sejm nie zgodził się na odrzucenie jej w pierwszym czytaniu - czego domagały się kluby PO-KO i PSL-UED - i skierował projekt do dalszych prac w komisji.

Zgodnie z projektem, zniknąć mają dwie komisje wyborcze w każdym obwodzie: jedna ds. przeprowadzenia głosowania, druga ds. ustalenia wyników głosowania - mają one być powoływane tylko w wyborach samorządowych.

Projekt zakłada również m.in., że osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego, lub przestępstwo skarbowe na jakąkolwiek karę - nawet karę grzywny - nie będzie mogła kandydować w wyborach na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta.

Właśnie ten przepis budzi wśród posłów opozycji największe oburzenie: według nich wymierzony jest on w prezydent Łodzi Hannę Zdanowską.

Zasłona do tego, ażeby przygotować polowanie z nagonką na niepokornych, niezależnych samorządowców - tak o propozycji nowych regulacji mówił poseł PO Jacek Protas.
Poseł PO Mariusz Witczak zwracał natomiast uwagę, że niektóre z proponowanych w projekcie zmian mają dotyczyć m.in. najbliższych - majowych - wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Proponujecie rozwiązania, które mają charakter niekonstytucyjny, bowiem wyroki Trybunału Konstytucyjnego bardzo wyraźnie mówią o tym, że należy zachować ciszę legislacyjną sześć miesięcy przed pierwszą czynnością wyborczą - podkreślał.

Manipulowaliście kodeksem przy wyborach samorządowych, przy wyborach do Parlamentu Europejskiego, a teraz chcecie manipulować przy wyborach do Sejmu i Senatu - zwracał się do posłów PiS.
Anna Kwiecień z PiS przekonywała natomiast, że celem nowelizacji jest usprawnienie procedury wyborczej, a jej partia gotowa jest wnieść do projektu poprawki.

Wsłuchujemy się w głos Państwowej Komisji Wyborczej i Krajowego Biura Wyborczego i chcemy po prostu usprawnić wybory - mówiła.

"Chcemy usprawnić" vs "Chcecie manipulować". PiS znów zmienia Kodeks wyborczy

Prawo i Sprawiedliwość znów zmienia przepisy wyborcze. Nowelizacja Kodeksu wyborczego autorstwa posłów rządzącej partii wycofuje wiele zmian wprowadzonych tuż przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Sejm nie zgodził się na odrzucenie jej w pierwszym czytaniu - czego domagały się kluby PO-KO i... czytaj więcej

Maduro: Trump nakazał zabicie mnie kolumbijskiemu rządowi i mafii

"Podejmujemy wszelkie wysiłki by ustabilizować sytuację gospodarcza w kraju. Jestem gotów na rozmowy z opozycją przy udziale międzynarodowych mediatorów" - powiedział prezydent Wenezueli Nicolas Maduro w opublikowanym w środę wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA. Dodał, że armia pozostaje lojalna wobec prawowitych władz kraju, a amerykańskie sankcje przeciwko PDVSA "są nielegalne".

Maduro powiedział także, że prezydent USA Donald Trump nakazał kolumbijskiemu rządowi i mafii, by go zgładzili. Bez wątpienia Donald Trump polecił kolumbijskiemu rządowi i mafii, by mnie zabili. Jeśli coś mi się kiedyś zdarzy, Donald Trump i kolumbijski prezydent Ivan Duque będą odpowiedzialni za to wszystko- powiedział.

Neumann: Kaczyński sprywatyzował państwo

Kaczyński sprywatyzował państwo - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Sławomir Neumann - szef klubu Platformy Obywatelskiej pytany o "taśmy Kaczyńskiego". Przez lata pokazywał się jako człowiek, który nie interesuje się pieniędzmi zupełnie. Okazuje się, że on dzisiaj jest dysponentem ogromnego majątku - dodał.

Całą rozmowę Roberta Mazurka ze Sławomirem Neumannem możesz znaleźć tutaj. 


PO zawiadamia prokuraturę ws. taśm Kaczyńskiego

Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Zarzuca mu m.in. płatną protekcję, powoływanie się na wpływy oraz przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Kopacz o „taśmach Kaczyńskiego”: Ci, którzy grali nagraniami, wpadli we własne sidła

"Generalnie uważam za brzydką rzecz, jeśli ktoś kogoś nagrywa. To jest moje prywatne zdanie (...) O tyle jest to brzydka rzecz, że nagrał go (prezesa Jarosława Kaczyńskiego - przyp. red) ktoś, kto jest związany rodzinnie z panem prezesem. Ja generalnie uważam, że podsłuchiwanie, donoszenie na kogoś, nagrywanie podczas prywatnych rozmów nie jest rzeczą najlepszą i najładniejszą. Taka jest moja opinia, może to nie przystaje to opinii polityków, ale ja dzisiaj uważam, że ci, którzy wykorzystywali nagrania - chcę powiedzieć wtedy, kiedy dotyczyły one PO, grano nimi w kampanii, przed kampanią, to się ciągnęło jak niekończący się serial - wpadli we własne sidła i można by było powiedzieć, że jaką bronią walczysz, od takiej giniesz. Zasłużyli sobie ci, którzy proszą dziś, żeby nie grać taśmami na jedną uwagę z mojej strony: zacznijcie od siebie" - tak na pytanie o to, czy podtrzymuje zdanie, że taśmy powinny przestać być elementem gry politycznej, odpowiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Ewa Kopacz.

CAŁA ROZMOWA MARCINA ZABORSKIEGO Z EWĄ KOPACZ DO ZOBACZENIA TUTAJ


Krzysztof Piątek strzelił dwa gole dla Milanu. „Cieszę się z tej skuteczności”

"Fajnie rozpocząłem przygodę z Milanem już w sobotnim meczu ligowym, a we wtorek potwierdziłem wysoką dyspozycję. Jestem gotowy i jestem w formie" - powiedział dla sport.tvp.pl Krzysztof Piątek, który strzelił dwie bramki w meczu z Napoli. "Cieszę się z tej skuteczności, ale zdaję sobie sprawę, że jeszcze dużo pracy przede mną" - dodał.

Jestem zadowolony z tego występu, ale sezon jest długi i mam kilka celów do zrealizowania. Od środy będziemy myśleli nad następnym meczem, który zagramy z Romą, a ta traci do nas punkt- podkreślił Krzysztof Piątek.  Nie można natomiast za bardzo wybiegać w przyszłość, bo to na razie mój początek w tym klubie. Chcę utrzymać taką skuteczność, bo wiem, że to jest ważne dla zespołu. Po wtorkowym meczu jestem zadowolony nie tylko z goli, ale również z utrzymywania się przy piłce oraz wygranych pojedynków- tłumaczył.


Były prezes Lotosu i jego pracownicy z zarzutami niegospodarności

Cztery osoby, w tym były prezes Lotosu usłyszały prokuratorskie zarzuty związane z niegospodarnością, w efekcie której spółka mogła ponieść szkodę 250 tys. zł. Wszystkim podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Paweł Olechnowicz nie przyznał się do winy.

Były prezes Lotosu i jego pracownicy z zarzutami niegospodarności

Cztery osoby, w tym były prezes Lotosu usłyszały prokuratorskie zarzuty związane z niegospodarnością, w efekcie której spółka mogła ponieść szkodę 250 tys. zł. Wszystkim podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Paweł Olechnowicz nie przyznał się do winy. czytaj więcej