Jak może podobać się coś, co jest brzydkie? Na zdjęciach - tych profesjonalnych w rodzinnych albumach - prezentujemy się przecież często lepiej niż w rzeczywistości. Nie podobają mi się fotki z ręki, bo wygląda się na nich koszmarnie! Widać wszystkie niedoskonałości. A przecież warto dążyć do ideału!
Nie chowaj się za parawanem swych włosów, Agnieszko! Chociaż są piękne, niech Cię zobaczą. Bez lansu nie ma awansu! To przecież takie trendy, jazzy, sexy i texty! Nie chcesz pokazać, że podążasz za modą, że jesteś w awangardzie współczesnej sztuki fotograficznej?!
Sztuka? - chodzi o liczbę sztuk na słit foci? - błyskawicznie wykonanej, błyskawicznie zamieszczonej, błyskawicznie skomentowanej? Zdecydowanie wolę błyskową lampę, studio fotograficzne i dzieło w nim stworzone, na które będę mogła sobie z przyjemnością zerkać przez lata.
Dawni artyści też robili sobie takie "selfies", jak się fachowo nazywa "słit focie". Pamiętam słynny "portret wielokrotny" Stanisława Ignacego Witkiewicza. Witkacy służył w carskiej armii. Było to prawie sto lat temu. Trzasnął sobie taką "fotę" z odbiciami lustrzanymi. To nie wstyd, Aga. Odgarnij "se" włosy!
Ciekawe czy chociaż się wstydzi pewien młodzieniec, którego głupota - chęć zrobienia sobie słit foci - spowodowała wielkie szkody w mediolańskim muzeum. Zniszczył rzeźbę z początku XIX w. - i on to dosłownie chciał sobie trzasnąć fotkę... TUTAJ PRZECZYTASZ WIĘCEJ O TEJ HISTORII
Dlaczego dziwisz się takiej desperacji? Może chłopak usłyszał, że słowo "selfie" czyli "słit focia" zostało ogłoszone jako "Słowo roku 2013" przez Oksfordzki Słownik Języka Angielskiego. Można sobie o tym przeczytać TUTAJ . A to znasz? Od słowa do słowa - słit focia gotowa.
Znam - z obserwacji - brak umiaru i taktu w zachowaniu - jak podczas uroczystości pożegnania Nelsona Mandeli - słynna słit focia Obamy i Camerona - bez komentarza!!
Jesteś negatywnie nastawiona do "słit foci", dlatego znajdujesz takie złe przykłady. Bezguście i brak taktu może być udziałem najsławniejszych i najpotężniejszych na świecie. Ja mam pozytywny przykład. Nie wiem, czy nasi Czytelnicy i Słuchacze wiedzą od czego to się mogło zacząć. Przywołam XVI wieczny autoportret włoskiego malarza-manierysty. Parmigianino namalował siebie w wypukłym zwierciadle. Jestem pewien, że gdyby miał smartfona, pstryknął by sobie po prostu szybkie "selfie" :)