Na lodzie jesteśmy gośćmi - przyznawał również lider (Moto)Sportowców, rajdowy mistrz Polski, Kajetan Kajetanowicz. Jesteśmy tutaj, gramy w hokeja... "gramy" to może za duże słowo. Gra w hokeja przypomina trochę parodię w moim wykonaniu i w wykonaniu innych kierowców rajdowych. Ale zbieramy kasę na fajny cel - podkreślał. A przy okazji naprawdę dobrze się bawimy, bo jest okazja do tego, żeby pogadać, spotkać się z Artystami, którym - mówiąc kolokwialnie - chcieliśmy w tym roku trochę dokopać - żartował. Na serio przyznał, że hokej to dla niego znacznie większe wyzwanie niż zmagania na rajdowych trasach. Wolę jeździć samochodem rajdowym - choćby na lodzie! - podsumował.
Znacznie lepiej niż sami hokejowi amatorzy ich grę ocenił Mariusz Czerkawski. Trochę się zmęczyłem, muszę powiedzieć, bo przyjechali żużlowcy z Torunia, a grają świetnie. Nie tylko jeżdżą dobrze na motorach, ale też ciężko trenują hokej - mówił. Rywalizacja oczywiście nie jest najważniejsza, ale jest chyba jednak ważna. Widzę po ambicji nie tylko Sportowców, ale też Artystów - piosenkarzy, aktorów. Każdy chce wygrać. Po pięciu minutach widziałem poruszenie w boksie, że przegrywamy - żartował.
Pytany o to, jak zawodowcowi gra się z amatorami, odpowiedział krótko: Nie polega to na tym, żeby mijać wszystkich i grać indywidualnie, starać się rozgrywać krążek, bo nie zawsze amator, który potrafi jeździć na łyżwach, jest w stanie go przyjąć czy dobrze odegrać. Jest fajna improwizacja.