Nie można zostawić prezydentowi prawo całkowitego interpretowania konstytucji. On nie jest sądem konstytucyjnym - podkreśla Paweł Śpiewak z Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem termin rozwiązania parlamentu powinien rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny. Jeżeli okaże się, że rację ma prezydent, to premier rządu RP i marszałek Sejmu kłamali, mówiąc o tym, że parlament ma czas do 19 lutego - mówi polityk PO.
Z tej trudnej sytuacji są trzy wyjścia: przyspieszone wybory, zawiązanie koalicji rządowej albo bardzo szybkie uchwalenie budżetu. O tej trzeciej ewentualności myśli teraz opozycja, która chce wytrącić prezydentowi z ręki szansę na rozwiązanie parlamentu. Wyścig z czasem trwa, jednak bardzo trudno będzie opozycji dokonać tego dzieła. Parlamentarzyści muszą bowiem doprowadzić do szybkiego zakończenia prac w komisji finansów, skłonić marszałka Sejmu do zwołania jeszcze w tym tygodniu dodatkowego posiedzenia, a także w ekspresowym tempie przeprowadzić projekt budżetu przez Senat i znów przez Sejm. Operacja ta jest karkołomna, ale nie jest niemożliwa.
W jej tle będą toczyły się rozmowy na temat powstania koalicji. Szanse na jakiekolwiek porozumienie między PiS-em i PO są już równe zero, pozostaje więc opcja dogadywania się z ugrupowaniami chłopskimi, które cały czas wyciągają rękę do Jarosława Kaczyńskiego. Jednak nikt nie jest już pewien, czy prezes PiS-u chce ją uściskać.