Gazeta cytuje też wystąpienie sekretarza Kongregacji Nauki Wiary arcybiskupa Angelo Amato, który wzywa katolików do nieoglądania ekranizacji książki potępianej przez Kościół. Przeciwnego zdania są mnisi, teologowie a nawet członkowie Opus Dei z Wielkiej Brytanii. Przygotowują oni specjalne oświadczenie w tej sprawie.
Ich zdaniem film nie jest zagrożeniem dla wiary, lecz okazją do dyskusji o niej. Wprawdzie wśród sygnatariuszy oświadczenia brak podpisu kardynała Murphy O’Connora, abpa Westminsteru i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii, ale jego rzecznik stwierdził, że grupa nie zamierza bojkotować filmu tak, jak życzyłby sobie tego Watykan.
Każdy powinien zgodnie z własnym sumieniem zadecydować, czy wybierze się do kina. To sprawa indywidualna - głosi stanowisko grupy brytyjskich katolików. Wyrazili oni jednocześnie rozczarowanie, że wchodzący na ekrany film nie daje widzowi jednoznacznie do zrozumienia, że ma do czynienia z fikcją, a nie z faktami.