Ale jak każdy medal tak i ten ma dwie strony. Pracownicy urzędów pracy przyznają, że najbardziej potrzebni są młodzi ludzie z dyplomem. Najlepiej księgowości, finansów czy ekonometrii. Większości bezrobotnych trudno jednak znaleźć dobre zajęcie. To jest bandytyzm. Dawano mi 550 złotych na rękę. 400 złotych czynszu, a gdzie jedzenie? - skarży się jeden z nich naszej reporterce:
Bezrobocie spada. Czy rzeczywiście łatwiej znaleźć pracę?
Kryzys finansowy nie przełożył się jeszcze na rynek pracy w Polsce. Według Głównego Urzędu Statystycznego bezrobocie spadło we wrześniu poniżej dziewięciu procent. <I>W październiku? Bez zmian</i> - usłyszała reporterka RMF FM Agnieszka Wyderka w łódzkich urzędach pracy. Ci, którzy rekrutują pracowników twierdzą, że nadal łatwo znaleźć zatrudnienie.