Początkowo wiceprokurator generalny Jerzy Engelking zapowiadał, że sprawę ma badać gdańska prokuratura. Ostatecznie przekazano ją do Warszawy. Teraz prokuratura ma miesiąc na podjęcie decyzji o ewentualnym wszczęciu śledztwa, bądź odmowie prowadzenia postępowania.
16 lutego, po publikacji raportu WSI Lech Wałęsa, mówiąc o dokumencie odniósł się także do prezydenta, decyzją którego raport ujawniono. Wówczas to nazwał Lecha Kaczyńskiego „durniem”. Dzień później zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia prezydenta złożyli posłowie PiS. Kilka dni po później do prokuratury wpłynęły zawiadomienia m.in. mieszkańców Piły, Chełma, Wałbrzycha i Biłgoraju.