Stanford podejrzewany jest o oszustwo finansowe na wielką skalę, zbliżone do tzw. schematu piramidy Ponzi'ego.
Amerykańska komisja papierów wartościowych (SEC) wniosła już przeciw Stanfordowi sprawę z powództwa cywilnego. Należący do niego bank (Stanford International Bank Ltd - SIB), z siedzibą na wyspie Antigua, należącej do Archipelagu Małych Antyli w Ameryce Środkowej, sprzedał za sumę 8 miliardów dolarów świadectwa depozytowe o nieprawdopodobnie wysokiej stopie zwrotu.
Na razie nie wiadomo, jakiej natury zarzuty kryminalne postawione będą Stanfordowi. FBI i amerykański departament sprawiedliwości odmówiły komentarza.