Od tego czasu dostawami tego surowca mogło zajmować się wiele podmiotów. Wcześniej monopol na dostawy ropy miała jedna firma państwowa – „Ciech”. Od momentu wydania rozporządzenia "Ciech" zaczął jednak tracić kontrakty.
Półtora roku po ogłoszeniu rozporządzenia ówczesnego ministra współpracy gospodarczej z zagranicą Adama Glapińskiego, prezesem firmy został Zbigniew Montkiewicz, kojarzony ze służbami wojskowymi. Rzeczą widoczną było, że Ciech nie był już traktowany na takich samych i równych prawach jak inne podmioty - powiedział nam były prezes.
Te inne firmy to między innymi słynny J&S. Do tego Montkiewicz odkrył, że w budynku „Ciechu” działa spółka „Chemico”, której prezesem był Marek Dochnal. Rozsiewał on plotki, że jest majorem UOP-u. Dochnal przedstawiał się też jako szef „Ciechu”, co zdenerwowało Montkiewicza, który kazał rozwiązać spółkę.
Wtedy prezes spotkał się z groźbami: Pan Marek Dochnal straszył mnie wielkimi nazwiskami, powołując się na różne osobistości życia politycznego i gospodarczego w kraju. Jak powiedział naszemu reporterowi jeden z byłych oficerów UOP, Dochnal straszył Montkiewicza między innymi ówczesnym szefem tej służby Gromosławem Czempińskim.
Czempiński wypiera się zażyłej znajomości z Dochnalem. Nie ukrywa jednak, że była to w tamtych czasach postać barwna: W moim odczuciu świetnie grał. Świetnie się poruszał między służbami i tak na dobrą sprawę był tylko człowiekiem, który zręcznie wykorzystywał swoje konakty.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, to właśnie Dochnal miał lobbować za wprowadzeniem na rynek J&S-u - tym samym mógł być takim koniem trojańskim obcych służb, który miał od środka rozłożyć „Ciech”.
Bardzo ważne było to, kto dostanie koncesję na sprowadzanie ropy. Wystarczyło mieć dwa dokumenty - promesę zakupu ropy od Petrochemii Płockiej i taką koncesję, aby móc handlować surowcem, nie posiadając żadnych pieniędzy. To był złoty interes, który prawdopodobnie zwietrzyły służby i stąd dochodziło właśnie do takich potyczek jak ta Dochnala z Montkiewiczem:
Dziś wiemy już, że jedną z tych firm wypierających Ciech był J&S, który rósł w siłę dzięki właśnie takiej koncesji.
Odpowiedzialnym za decyzje o wprowadzeniu koncesji był premier Jan Olszewski. To jego rząd zdecydował o podziale tortu paliwowego. Roman Osica rozmawiał z Janem Olszewskim o tym, dlaczego wprowadzono koncesje. Posłuchaj: