Strajkujące zgromadziły się w holu przed gabinetem dyrektora. Na czas protestu opiekę nad chorymi przejęli lekarze i pielęgniarki oddziałowe.
W strajku nie biorą udziału siostry z oddziałów kardiologicznego i intensywnej terapii. Pielęgniarki zapowiadają powtórzenie protestu w takiej samej formie także jutro, ma on jednak trwać osiem godzin.
Dyrekcja szpitala już w ubiegłym tygodniu wstrzymała przyjęcia nowych pacjentów, jej przedstawiciele zapowiadają, że 8-godzinny strajk spowoduje zagrożenie dla chorych, a w takim wypadku trzeba będzie wstrzymać czasowo działalność niektórych oddziałów.
Dziś po południu ma dojść do rozmów pielęgniarek z dyrekcją szpitala.