Andrzej D. nie miał uprawnień kominiarskich, ludzie jednak ufali mu dzięki jego wyglądowi.
Ale jak rozpoznać oszusta? - Wystarczy powiedzieć, żeby zaczekali chwilę, bo chce pan zadzwonić na policję i sprawdzić, czy są prawdziwi. Gwarantuję, że wtedy tacy oszuści od razu uciekną - radzi reporterowi RMF prawdziwy kominiarz Leszek Kiński. Dodaje, że łapanie się za guzik na widok fałszywego kominiarza nikomu nie zapewni szczęścia.