Bank wie, gdzie podziała się każda złotówka, którą pani Aneta F.-K. wytransferowała z tych kont. Są to po części konta należące do jej rodziny, jest to kilka innych kont, które zidentyfikowaliśmy. Na tym etapie śledztwa nie możemy powiedzieć, do kogo należą - tłumaczy rzecznik BPH, Jacek Balcer.
Dodaje, że trwają rozmowy ze wszystkimi poszkodowanymi klientami. Część z nich dostała już utracone pieniądze wraz z odsetkami.
Kierownik Anety F.-K. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.