Hormonalny mechanizm sprawiający, że w okresie, kiedy dni są krótkie, a noce długie samice stają się bardziej agresywne odkryto u popularnych w domowej hodowli chomików dżungarskich (Phodopus sungorus). Okazało się, że nie ma on bezpośredniego związku z działaniem hormonów płciowych, a wiąże się ze zmienioną aktywnością nadnerczy.
To właśnie nadnercza podczas długich zimowych wieczorów i nocy wydzielają duże ilości pobudzającego do agresji hormonu DHEA, dehydroepiandrosteronu. Ten efekt jest silniejszy u samic chomika, a wywołuje go z kolei działanie wydzielanej w ciemności przez szyszynkę melatoniny.
Te wyniki pokazują po raz pierwszy, że melatonina bezpośrednio oddziałuje na nadnercza samic i wywołuje sezonowe przestawienie się mechanizmów sterujących agresją z hormonów płciowych, na te wydzielane właśnie w nadnerczach. Tego efektu u samców się nie obserwuje - tłumaczy pierwsza autorka pracy, Nikki Rendon, doktorantka Indiana University.
Chomiki dżungarskie wybrano do badań dlatego, że ich nadnercza działają podobnie, jak u człowieka. Około 130 z nich trzymano najpierw przez tydzień w warunkach oświetlenia symulujących długi dzień, po czy 45 z nich przeniesiono na kolejny tydzień do laboratorium, gdzie "dzień" był krótki. Przez cały czas monitorowano u nich poziom melatoniny i DHEA, na podstawie zachowania wobec innych osobników oceniano ich poziom agresji.
U samic, w warunkach krótkiego dnia zaobserwowano konsekwentnie podniesiony poziom obu hormonów i owszem, także podwyższony poziom agresji. W jesienne i zimowe dni, lepiej faktycznie nie wchodzić im w drogę. A co do ludzi, cóż, odrobina wyrozumiałości o tej porze roku z pewnością nie zaszkodzi.