Bakterie występowały w różnych stężeniach. Kontrolerzy stwierdzili, że do pełnego zestawu zabrakło tylko salmonelli. - Wówczas mielibyśmy wybuchowy koktajl i nie wiem, jak skończyłaby się cała ta historia - powiedział RMF Leszek Horwath z małopolskiego sanepidu.
Stołówkę ośrodka, w którym przebywało ponad 50 osób – koloniści, jak i rodziny z dziećmi, natychmiast zamknięto.