Dzisiejszy upadek zakończy ostatnią fazę niezwykle udanej misji, której zwieńczeniem było tak zwane Grand Finale, trwająca od kwietnia seria 22 przelotów między powierzchnią chmur planety, a jej pierścieniami. W poniedziałek przelot obok księżyca Saturna, Tytana, wprowadził próbnik na końcową trajektorię. Do wejścia w atmosferę Saturna dojdzie dziś około 12:31, na wysokości około 1915 kilometrów nad widoczną powierzchnią chmur planety. Pojazd będzie poruszał się wtedy z prędkością około 113000 km/h. Większość zbudowanej z aluminium i włókien węglowych konstrukcji spłonie natychmiast. Chwilę dłużej powinny przetrwać irydowe osłony zasilających sondę ogniw, zawierających radioaktywny pluton.
Sonda jest w tej chwili w takiej odległości od Ziemi, że sygnał radiowy potrzebuje na dotarcie do centrum kontroli lotu około 83 minut. Dlatego ostateczne zerwanie komunikacji spodziewane jest o 13:55 czasu polskiego. Od 10:37 Cassini pozostaje w konfiguracji umożliwiającej przesyłanie wyników wskazań aparatury na bieżąco. Do ostatniej chwili powinien przesyłać wskazania badającego skład i strukturę atmosfery spektrometru INMS (Ion and Neutral Mass Spectrometer). Tego typu badania nie mogły być wcześniej prowadzone z orbity, upadek sondy da jedyną w swoim rodzaju okazję. Wcześniej przez kilka godzin próbnik przesyłał na Ziemię wyniki kolejnych obserwacji, w tym ostatnie zdjęcia. Zdecydowano, że teraz już zdjęcia nie będą wykonywane, ich przesłanie zajęłoby zbyt dużo czasu, znacznie ważniejsze jest zebranie danych ze wskazań INMS.