O skali popularności portali, czy aplikacji randkowych świadczy fakt, że do korzystania z nich przyznaje się około 10 procent Amerykanów. 66 procent z tych, którzy z nich korzystali rzeczywiście z ich pomocą umówili się na randkę. Wśród atutów takiej metody nawiązywania znajomości wymienia się przede wszystkim szeroki wybór potencjalnych partnerów i większe szanse na spotkanie się z kimś, kto przynajmniej w pewnym zakresie przekonań i upodobań będzie do nas pasował.
Czy jednak ta zwiększona efektywność randkowania on-line przekłada się na większe szanse nawiązania trwałego szczęśliwego związku? Wcześniejsze badania wskazywały, że pary małżeńskie, które poznały się on-line deklarują większy poziom satysfakcji w związku i rzadziej się rozwodzą. Nie badano jednak innych, niż małżeńskie związków, nie analizowano, co z parami, które nie decydują się stanąć na ślubnym kobiercu. By nadrobić te braki, Aditi Paul przeanalizowała wyniki ankiet, przeprowadzonych wśród ponad 4 tysięcy osób, w tym deklarujących korzystanie z portali randkowych.
W wyniku pierwszej a ankiet z 4 tysięcy badanych osób do dalszych badań zakwalifikowano blisko 3 tysiące, które zadeklarowały, że pobrały się lub są w romantycznym związku. Kolejne fazę badań przeprowadzono rok i dwa lata później. Wśród badanych około 10 procent stanowiły osoby, które romantycznego partnera poznały przez internet.
Z chwilą rozpoczęcia eksperymentu zaledwie 32 procent par, które poznały się przez internet i 67 procent par, które 'wpadły" na siebie w realu, było w związkach małżeńskich. Po zakończeniu badań, 8 procent małżeństw z internetu się rozpadło, podobny los spotkał 2 procent małżeństw, w których strony poznały się tradycyjnie.
Wygląda na to, że pary, które poznają się w internecie przeciętnie dwukrotnie rzadziej stają na ślubnym kobiercu, częściej się też potem rozwodzą. Zdaniem badaczki, może o tym decydować kilka czynników. Po pierwsze nadmiar opcji, które sprawiają, że parom trudno o wyłączność. Po drugie, znajomości internetowe nieco wolniej się rozwijają, przed decyzją o spotkaniu twarzą w twarz, strony wymieniają między sobą wiele e-maili i sms-ów. Po trzecie, właśnie internetowy charakter znajomości sprawia, że stronom trudniej sobie zaufać, trudniej przekonać, co do własnych intencji. Osoby, które mają już za sobą spotkanie i zaczynają myśleć o kolejnym, szybciej pokonują kolejne etapy i szybciej stają się sobie bliskie.