Charon ma średnicę 1,214 kilometrów, najmniejsze szczegóły widoczne na przesłanym przez sondę New Horizons zdjęciu mają niespełna 3 kilometry. Charon to największy w stosunku do swojej planety (albo planety karłowatej) księżyc w Układzie Słonecznym. Naukowcy spodziewali się, że jego powierzchnia będzie nudna, co najwyżej pokryta kraterami. Nic bardziej mylnego, Charon ma powierzchnię pokrytą górami, kanionami, osuwiskami, wreszcie obszarami o zmiennych kolorach.
Byliśmy przekonani, że szanse na ciekawy krajobraz księżyca na skraju Układu Słonecznego są bardzo małe - przyznaje Ross Beyer z SETI Institute i NASA Ames Research Center w Mountain View w Kalifornii. To co widzimy nie mogło nas bardziej zachwycić - dodaje.
Zdjęcie północnej półkuli Charona, wykonane tuż przed chwilą największego zbliżenia sondy New Horizons do Plutona zostało przesłane na Ziemię 21 września. Widać na nim wyraźnie pas kanionów i pęknięć nieco na północ od równika księżyca. Największy system kanionów rozciąga się na długości około 1600 kilometrów i prawdopodobnie sięga jeszcze na - niewidoczną na zdjęciu - półkulę Charona. Formacja ta jest cztery razy dłuższa od Wielkiego Kanionu Kolorado i w niektórych miejscach dwukrotnie od niego głębsza. Wskazuje na to, że w przeszłości księżyca doszło tam do gigantycznego wypiętrzenia.
To wygląda tak, jakby cała skorupa Charona uległa pęknięciu - mówi John Spencer z Southwest Research Institute w Boulder w Kolorado. Jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość tego kanionu względem rozmiarów Charona, możemy go porównać do układu kanionów Valles Marineris na Marsie - zauważa.
NASA opublikowała też "wspólne" zdjęcie Charona i Plutona, umożliwiające porównanie ich rozmiarów i barw powierzchni. To oczywiście złożenie zdjęć, które nie zachowuje odległości obu ciał niebieskich, proporcja i wzmocnione nieco nasycenie kolorów jest jednak w obu przypadkach zachowane. Zwraca uwagę podobieństwo czerwonej barwy polarnego rejonu Charona i równikowego pasa Plutona.