Każdy, kto był na poprzednim festiwalu, wie jak wiele fantastycznych pań mieszka i pracuje w stolicy i to właśnie na ich cześć miasto, choć na kilka dni, staje się kobietą. W tym roku organizatorki mierzą się z wielkim światem polityki i z ciasnymi boksami w korporacjach.
Cudzoziemki, które dla Warszawy porzuciły Urugwaj albo Japonię wniosą zupełnie nowe zapachy i smaki. Będą też filmy i np. spektakle, jeden z nich o Jackie Kennedy.
Będzie też okazja do wietrzenia szaf i zakupów, czyli przedświąteczny "Ciuch Exchange". A mężczyźni zagrają, specjalnie dla kobiet, koncert - "Girls Wanna Have Jazz!"