To powinien być jeden wyraźny sygnał. Taka korekta, bo w tej chwili stopy procentowe są na najniższym poziomie w historii - tłumaczy Filar. Podwyżka jest potrzebna, bo ceny zaczęły piąć się w górę. Inflacja we wrześniu wzrosła do 2,5 procent. A najszybciej od wakacji drożała żywność. By powstrzymać wzrost cen w przyszłym roku, już dziś trzeba podnieść cenę kredytu.
Jeśli stopy rzeczywiście pójdą w górę w tym roku, to - niestety - kredytobiorcy odczują to bardzo wyraźnie. Raty kredytów złotówkowych mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt złotych.