Lipiec i sierpień to okres uspokojenia na rynkach. Ponadto ostatnio nie było żadnych niepokojących dla gospodarki wiadomości. Zapowiedź podwyżki podatku - choć dla nas oczywiście bardzo zła - to dla ekonomistów i inwestorów sygnał, że rząd nie boi się szybko reagować na kolejne uderzenia kryzysu. Dlatego złoty dalej się umacnia, a zagraniczne waluty tanieją.
Co więcej, powinny tanieć jeszcze bardziej. Analitycy twierdzą, że euro może spaść o kolejne kilkanaście groszy. Może nawet do 3,80 zł. Z kupowaniem walut warto więc poczekać do ostatniej chwilę.