"Pielęgniarek za 10 lat zostanie 184 tysięcy, a będziemy potrzebować 340 tysięcy" - pisze "Gazeta Wyborcza". "Deficyt młodych dotyczy piekarzy, rzeźników, drukarzy i ślusarzy" - dodaje.
Dziennik przypomina też statystyki dotyczące zatrudnienia młodych ludzi. Wynika z nich, że co czwarta osoba przed 25. rokiem życia nie ma pracy.
- Seks z dziećmi w małym mieście
- Ukrywane zakażenia
- Zmiany na liście leków refundowanych