Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Krzysztof Berenda, zmniejszenie odsetek to kwestia co najwyżej dwóch miesięcy.
Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk wysłał już do pozostałych resortów pismo w tej sprawie. Gdy tylko odpowiedzą i napiszą, o ile ich zdaniem trzeba obniżyć obecne 13-procentowe ustawowe odsetki, szef resortu sprawiedliwości przygotuje projekt odpowiedniego rozporządzenia. Potem będzie je musiał zatwierdzić rząd i odsetki spadną.
Ta obniżka stała się konieczna po tym, jak w środę Rada Polityki Pieniężnej obniżyła maksymalne oprocentowanie pożyczek z 16 do 12 procent. Chodzi o to, że RPP obniżyła stopę lombardową Narodowego Banku Polskiego z 4 do 3 procent. Maksymalny limit oprocentowania ustala się mnożąc tę stopę przez cztery. Stąd ten nagły spadek pułapu.
Nagle więc mamy przedziwną sytuację - ustawowe odsetki, płacone chociażby za długi wobec administracji, stały się zbyt wysokie. Wręcz lichwiarskie. Stąd konieczność obniżki.
(pj)