Propozycje resortu gospodarki można podzielić na dwie grupy.
Pierwsza to rekomendacje, do których banki mogą, ale nie muszą się zastosować. Chodzi np. o wprowadzenie aż trzyletnich wakacji kredytowych. W tym czasie mielibyśmy nie spłacać rat bankowi, a zwrócilibyśmy to później - możliwy byłby tutaj jeden z dwóch scenariuszy: zwiększenie kwoty kredytu i ponowne wyliczenie wysokości rat przy tym samym okresie kredytowania albo wydłużenie okresu kredytowania.
Ministerstwo proponuje także wprowadzenie limitu wysokości rat, tak by nie były one wyższe niż w zeszłym roku.
Drugą grupę propozycji resortu stanowią wiążące propozycje prawne. Np. kredytobiorcy, którzy stracili nagle pracę, mogliby poprosić Bank Gospodarstwa Krajowego o pożyczkę - bank przez rok spłacałby za nich raty kredytu, a oni oddaliby to po dwóch latach.
Największą zmianą są jednak nowe zasady upadłościowe. Ministerstwo Gospodarki chce wprowadzić zasadę, że jeżeli przestaniemy spłacać kredyt, to bank będzie mógł nas windykować tylko do kwoty wartości kredytowanej nieruchomości. Oznaczałoby to, że po prostu oddajemy bankowi klucze do mieszkania, a po wszystkim nie mamy jeszcze - jak teraz - dodatkowego długu, idącego w dziesiątki, a czasem setki tysięcy złotych.
TUTAJ znajdziecie szczegóły propozycji Ministerstwa Gospodarki ws. pomocy frankowym kredytobiorcom.
(edbie)