Do niedawna naukowcy potrafili w miarę precyzyjnie przewidzieć, ile dwutlenku węgla wyprodukujemy, teraz jednak ich wyliczenia nie przystają do rzeczywistości.
Prawdopodobnie został zakłócony stan równowagi w przyrodzie. Pewne ilości dwutlenku węgla pochłaniają lasy, woda i gleba. Gdy robi się zbyt ciepło, gaz ten trafia z powrotem do atmosfery.