Władze lotniska im. Chopina w Warszawie zatrzymały samolot ukraińskiego przewoźnika w piątek wieczorem. Samolot przyleciał z Kijowa i miał się udać wieczorem w rejs powrotny.
Samolot został aresztowany na czas uregulowania zaległości wynikających z opłat lotniskowych. Rzecznik lotniska Przemysław Przybylski wyjaśniał, że zaległości ukraińskiego przewoźnika narastały od roku.
Media informowały, że na początku stycznia linie Aerosvit złożyły do sądu w Kijowie wniosek o upadłość. Zadłużenie ukraińskiego przewoźnika - według mediów - sięgnie ok. 1,6 mld złotych. Pierwsze zebranie sądu w sprawie upadłości Aerosvitu zostało zaplanowane na 23 stycznia.
Ukraińskie samoloty zostały aresztowane także przez lotniska w Kopenhadze, Sztokholmie i Tel Avivie, a moskiewskie lotnisko Szeremietiewo zakazało Aerosvitowi korzystania ze swojej bazy.
Linie Aerosvit powstały w 1994 roku. Flota przewoźnika składa się głównie z Boeingów. Linia oprócz połączeń do Europy, obsługiwała trasy do Ameryki Północnej, Azji. Jest członkiem Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), do którego należy również PLL LOT.
Lotnisko Chopina uwolniło ukraiński samolot. Od piątku był w areszcie za długi
Władze warszawskiego Lotniska Chopina trzy dni temu zatrzymały samolot Boeing 737 ukraińskiej linii Aerosvit. Przewoźnik miał wobec portu nieuregulowane zaległości. Pomogło. Ukraiński przewoźnik właśnie przesłał zaległe pieniądze - dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda. Chodziło o kilkadziesiąt tysięcy złotych.