Mamy teraz ogromną drożyznę. Każdy z nas widzi to w trakcie zakupów. Dlatego najpierw zaczynamy szukać tańszych sklepów. Na przykład hipermarketów. Ale wkrótce i tam będzie drogo, bo z powodu drogiej ropy podrożeje transport.
W dłuższym horyzoncie działają takie czynniki jak rosnący popyt z Chin i Indii więc myślę, że w długim okresie należy się nastawić na wyższe ceny ropy naftowej - prognozuje ekonomista Piotr Kalisz.
Gdy wysokie ceny pojawią się już wszędzie, zaczniemy ograniczać zakupy, tylko do niezbędnych towarów. Wtedy siłą rzeczy firmy będą musiały produkować mniej, ograniczając wzrost gospodarczy i zwalniając ludzi.