Właściciele firm są zadowoleni, nie muszą bowiem na słowo wierzyć swym pracownikom, którzy tłumaczą się swoim pracodawcom, że są chorzy lub że utknęli w pociągu i spóźnią się do biura. Wystarczy włączyć komputer i namierzyć pożądany numer.
Nie jest to jednak zgodne z obowiązującym prawem. Jedna z dyrektyw Komisji Europejskiej mówi wyraźnie, że śledzenie sygnału telefonu komórkowego dozwolone jest wyłącznie za zgodą właściciela aparatu.
Brytyjskie organizacje stojące na straży swobód cywilnych biją na alarm – ich zdaniem taka inwigilacja jest jeszcze jednym przejawem braku zaufania wielkiego brata do małego obywatela.
06:50