Musimy sami pokazać karty, skoro domagamy się tego od innych. Jeśli chcemy, żeby została ujawniona umowa handlowa Nord Stream dlatego, że obawiamy się, że mogą tam być niekorzystne zapisy, my też powinniśmy być konsekwentni i ujawniać nasze umowy - uważa eurodeputowana PO Lena Kolarska-Bobińska.
Z kolei europoseł PiS Konrad Szymański jest przekonany, że skoro rząd nie chce przekazać Brukseli kontraktu, to widocznie ma coś do ukrycia. Jeżeli polski rząd coś zatrzymuje to znaczy, że ma przeczucie, że może to być problemem - z punktu widzenia akceptacji tej umowy - twierdzi Szymański.
Jego zdaniem Bruksela nie żąda poufnych danych handlowych, ale chce jedynie poznać kontrakt operatorski między Gaz-Systemem, a właścicielem polskiego odcinka Jamału.