Włoska telewizja publiczna nakręciła kilkuodcinkowy film o znanym na całym świecie, zmarłym w 1994 roku wykonawcy tego i innych przebojów, aktorze i parlamentarzyście. Obraz "Domenico Modugno" w reżyserii Riccardo Milaniego , z popularnym aktorem Beppe Fiorello w roli głównej zapowiadany jest jako jedna z największych atrakcji jesiennej ramówki telewizji RAI 1. Pokazała ona już fragment filmu ze sceną powstawania piosenki.
Pracę obu artystów nad utworem przedstawiono jako pełną napięć słowną szarpaninę i ostrą kłótnię. Migliacci, który napisał słowa do muzyki Modugno tłumaczy, że to nie prawda. To scena krótka , ale wystarczy, by utrwalić mój wizerunek jako kogoś zagubionego, psychicznie niestałego. Domenico traktuje mnie w niej jakbym był pod wpływem narkotyków, ogłuszony, jakbym nic nie rozumiał - powiedział Migliacci cytowany przez dziennik "Corriere della Sera". Stwierdził, że czuje się przez autorów filmu upokorzony i znieważony. Jestem tak oburzony, że wyciąłbym tę scenę nożyczkami - dodał.
82-letni autor tekstów, producent muzyczny i aktor sprawiedliwości będzie szukał w sądzie. Autorom filmu zarzuca, że nie zapytali go o to, w jakich okolicznościach napisał "Volare". Scenarzysta oraz reżyser wydali oświadczenie, w którym zapewnili, że jest im bardzo przykro z powodu tego "nieporozumienia".