Rosjanin trafił do szpitala. Podczas badań okazało się, że miał bardzo dużo szczęścia. Policja zatrzymała też jednego z pasażerów samochodu, który niemalże najechał na na zawodnika. Z auta wysiadło kilka osób i pobiło Iwana Kałasznikowa. W Rosji także zdarzają się takie sytuacje. Myślę, że tacy ludzie są na całym świecie - powiedział 23-letni sportowiec.
W Nowej Zelandii Rosjanin startował w zawodach Pucharu Świata. To piękne miejsce, chciałbym tu wrócić i obiecuje, że to zrobię - podkreślił.