Eleanor Cunningham ucałowała swą siedmioletnią praprawnuczkę i bez wahania wsiadła do samolotu. Był to zresztą już trzeci taki jej skok. Pierwszy wykonała mając 90 lat. Zapowiada, że znów skoczy w swe 105. urodziny. Lekarz praprababci-spadochroniarki podkreślił, że stan jej zdrowia pozwala na uprawianie tego sportu.
Amerykańskie media informują, że pani Cunningham ma pięcioro dzieci, 15 wnucząt, 26 prawnucząt i dwoje praprawnucząt. W wieku 50 lat nauczyła się jeździć na nartach, mając 70 lat zaczęła grać w golfa, a samochód przestała prowadzić po ukończeniu 95 lat.
Podobno kilka lat temu zdradziła sekret swej długowieczności sprzedawcy w sklepie z napojami alkoholowymi: lubi popijać wino i ucinać sobie drzemki. Tak przynajmniej twierdzi jedna z jej znajomych.
(edbie)