Wystąpienie objawów syndromu chorego budynku związane jest głównie ze zbyt małą ilością świeżego powietrza w pomieszczeniu oraz z jego złą jakością. Źródłami zanieczyszczeń powietrza mogą być organizmy żywe (np. produkty uboczne oddychania, pocenia się, grzyby), materiały budowlane i elementy wyposażenia wnętrz (np. rozpuszczalniki, impregnaty drewna, związki emitowane przez farby malarskie, azbest), systemy wentylacji i klimatyzacji (np. mikroorganizmy żyjące w nieczyszczonych przewodach wentylacyjnych) albo samo użytkowanie pomieszczeń (np. palenie tytoniu).
Bardzo często w naszych domach pojawia się problem pleśni, która ma olbrzymi wpływ na nasze zdrowie. Powoduje ją zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniach. Przeważnie utrzymujemy ją na poziomie 22-25 stopni Celsjusza, co jest najlepszym sposobem, żeby rozwinąć pleśnie. Przez to jesteśmy narażeni m.in.. na niebywale toksyczne mykotoksyny - mikroskopijne grzyby, które przenikają do wnętrza błon komórkowych. Mogą dać bardzo duże objawy neurotoksyczne praktycznie w każdym narządzie bądź silne reakcje alergiczne.
Istnieje wiele sposobów na leczenie syndromu chorego budynku. Przede wszystkim zapewnić dopływ świeżego powietrza i zadbać o czystość układów klimatyzacyjnych. W miarę możliwości pomieszczenia powinno wietrzyć się jak najczęściej, nawet w zimie. W ciepłym, wilgotnym i zanieczyszczonym środowisku groźne dla zdrowia pleśnie, bakterie i grzyby mają idealne warunki do rozwoju.