Dr Tomasz Wiatr zauważa, że nadal mężczyźni wstydzą się wizyt u urologa. W leczeniu bardzo ważna jest świadomość, która pozbawia strachu, a przede wszystkim - dzięki wizytom u lekarza można zdiagnozować raka we wczesnym jego stadium. Nasze Towarzystwa Urologiczne i wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego mówią jasno, że pierwsza taka wizyta powinna się pojawić już po 50 roku życia. Sytuacja, w której ta wizyta powinna odbyć się wcześniej, to wynik wywiadu rodzinnego. Czyli mówiąc krótko, jeżeli mieliśmy ojca, brata lub dziadka, ewentualnie wujka, który miał rozpoznanego raka prostaty i mamy ten wywiad rodzinny, to taka
wizyta powinna się odbyć już po 45 roku życia, ponieważ wiek jest jednym z czynników ryzyka rozwoju raka gruczołu krokowego, plus dodatni wywiad rodzinny. To są dwa czynniki, główne czynniki ryzyka rozwoju raka stercza - mówi dr Wiatr.
Trzy główne, potwierdzone, czynniki wpływające na rozwój raka prostaty, to: wiek, płeć i rasa. Czyli wiek po 60 roku życia, płeć wiadomo męska, no i rasa - u afroamerykanów stwierdzono, że jest to częściej - u nas nie jest to tak powszechne - dodaje urolog.
Doktor przyznaje, że - jeżeli chodzi i młodszych pacjentów - przypadki zachorowania na raka są rzadsze. Coraz częściej rozpoznajemy i pojedyncze przypadki pacjentów, którzy byli przed 40 rokiem życia, a więc faktycznie, tej choroby nie można bagatelizować - tłumczy dr Wiatr.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: "W leczeniu najważniejsza jest profilaktyka". Ekspert o męskich dolegliwościach