Jeżeli mamy objawy grypopodobne jak gorączka czy ból mięśni, powinniśmy najpierw skorzystać z teleporady. Wówczas lekarz oceni na ile nasz stan zdrowia jest poważny. Może wydać zdalnie zwolnienie L4 i zalecić pozostanie w domu.
Będąc w domu trzeba czekać i się obserwować od 3 do 5 dni. Jeżeli te objawy się utrzymują to konieczne jest badanie bezprośrednie, fizykalne (...) Dopiero po tym badaniu chcielibyśmy, żeby było wystawiane zlecenie na ewentualny test identyfikujący, czy mamy do czynienia z COVID-19 - wyjaśnia minister zdrowia Adam Niedzielski, zaznaczając, że będąc na takim zwolnieniu należy unikać kontaktu z innymi ludźmi, starać się ten czas spędzić w "reżimie izolacyjnym", gdyż zawsze to ryzyko koronawirusa nad nami wisi.
Gość Roberta Mazurka zapewnił, że NSO będzie kontynuowana, dodając, że pilotażowy program krajowej sieci onkologicznej, który zakłada lepszy model współpracy z ośrodkami kierującymi do ośrodków referencyjnych ma objąć cały kraj.
Szef resortu zdrowia podkreślił, że podstawowym orężem walki z koronawirusem - by mieć epidemię pod kontrolą i nie powtarzać scenariuszy włoskich czy hiszpańskich - jest przestrzeganie zasady DDM, czyli dystansu, dezynfekcji i noszenia maseczek. To jest obywatelska postawa, która dużo nas nie kosztuje - zaznaczył.