Choć pożar został szybko opanowany, to jeden z bloków energetycznych musiał zostać częściowo wyłączony. Jego praca została zredukowana o połowę.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła normalny poziom promieniowania w pobliżu Kurskiej Elektrowni Atomowej, położonej w Rosji przy granicy z Ukrainą. Biuro prasowe tego obiektu podało wcześniej, że ukraiński dron spowodował w siłowni krótkotrwały pożar.
"Monitoring potwierdza normalny poziom promieniowania koło Kurskiej Elektrowni Atomowej" - napisała MAEA na platformie X.
Także w niedzielę biuro prasowe elektrowni poinformowało, że ukraiński atak z użyciem drona uszkodził transformator pomocniczy i doprowadził do spadku mocy eksploatacyjnej reaktora nr 3 o 50 proc. Biuro dodało, że nikt nie został ranny. Ukraina nie odniosła się do tych informacji.