RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Pożar w rosyjskiej elektrowni atomowej. "Transformator stanął w płomieniach"

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 24 sierpnia (16:53) Aktualizacja: Niedziela, 24 sierpnia (16:00)

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej oświadczyła w niedzielę, że promieniowane radioaktywne w pobliżu elektrowni atomowej w rosyjskim Kursku utrzymuje się na normalnym poziomie. Minionej nocy Ukraina zaatakowała Rosję dziesiątkami dronów. Jeden z nich został zestrzelony właśnie w pobliżu siłowni. Szczątki maszyny spadły na transformator, który stanął w płomieniach.

Choć pożar został szybko opanowany, to jeden z bloków energetycznych musiał zostać częściowo wyłączony. Jego praca została zredukowana o połowę.

Komunikat MAEA. Po pożarze spowodowanym atakiem dronu

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła normalny poziom promieniowania w pobliżu Kurskiej Elektrowni Atomowej, położonej w Rosji przy granicy z Ukrainą. Biuro prasowe tego obiektu podało wcześniej, że ukraiński dron spowodował w siłowni krótkotrwały pożar. 

"Monitoring potwierdza normalny poziom promieniowania koło Kurskiej Elektrowni Atomowej" - napisała MAEA na platformie X.

Także w niedzielę biuro prasowe elektrowni poinformowało, że ukraiński atak z użyciem drona uszkodził transformator pomocniczy i doprowadził do spadku mocy eksploatacyjnej reaktora nr 3 o 50 proc. Biuro dodało, że nikt nie został ranny. Ukraina nie odniosła się do tych informacji.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: