Gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow napisał w serwisie Telegram, że maszyna rozbiła się w rejonie miejscowości Wałujki.
Dodał, że na miejscu katastrofy pracują śledczy i pracownicy Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Samolot rozbił się na terenie niezamieszkanym, zatem nie ma doniesień o innych zniszczeniach.
Telegramowy kanał Baza przekazał, że pilotowi udało się katapultować. Odniósł jednak na tyle poważne obrażenia, że zmarł później w szpitalu.
Według wstępnych informacji, przyczyną katastrofy była "awaria techniczna" - podała rosyjska agencja informacyjna TASS, powołując się na resort obrony.