Komentatorzy przypuszczają, że wrześniowe zabójstwo mogło być zemstą ludzi z bliskiego otoczenia byłego irackiego dyktatora. Napastnik mógł również próbować uzyskać od Al-Hilliego informacje na temat kont bankowych, gdzie trafiły pieniądze.
Ponad półtora miesiąca temu nieznany sprawca dokonał masakry niedaleko Annency w Alpach, w której zginęły cztery osoby. 7-letnia dziewczynka została wtedy ranna. Cudem przeżyła, morderca prawdopodobnie jej nie zauważył. Mężczyzna oddał 25 strzałów do członków brytyjsko-irackiej rodziny i przypadkowego francuskiego rowerzysty. Ciała trzech osób znaleziono w samochodzie na leśnym parkingu nad brzegiem jeziora Annency.
Prokurator ujawnił, że każdej z ofiar strzelono dwukrotnie w głowę. Masakrę przeżyły dwie córki zamordowanych. Jedna z nich została odnaleziona pod ciałami ofiar po ośmiu godzinach od ataku. Druga, 7-latka, w ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Francuskie media coraz częściej mówią o politycznym podłożu tej bulwersującej zbrodni. Zabity mężczyzna - Brytyjczyk urodzony w Bagdadzie - był w czasie wojny w Iraku pod obserwacją brytyjskich służb specjalnych.