Rozporządzeń nie może oczywiście zmieniać pełnomocnik, bo to kompetencja ministra a nie pełnomocnika. Pojawia się zatem pytanie: skoro wiadomo, co trzeba zrobić, to po co do tego specjalny urzędnik?
W tym miejscu minister tłumaczy, że sprawa rowerów jest rozwojowa, odkrywczo stwierdza, że jednośladów w miastach będzie coraz więcej, a poza tym przyznaje, że odkrył w sobie pokłady rowerowej wrażliwości: "ja bym bardzo chciał, żebyśmy tu, w ministerstwie transportu na stałe wyrobili pewną wrażliwość na problemy środowisk rowerowych, a tej wrażliwości ja przyznaję nie było i bardzo bym chciał, aby ta wrażliwość w tym budynku w końcu zaistniała".
Odkrycie owej wrażliwości Sławomir Nowak zaprezentował podczas wspólnej konferencji z prezydent stolicy, na tydzień przed referendum. Oczywiście to tylko zbieg okoliczności. Referendum oczywiście nie ma z tym nic wspólnego... Przypadkowy jest również wybór Łukasza Puchalskiego, który do tej pory pełnił funkcję rowerowego pełnomocnika Hanny Gronkiewicz-Walz.
Na wprowadzenie poprawek do rozporządzeń minister transportu daje sobie czas do końca czerwca przyszłego roku. O tym, czy zmiany wejdą w życie będą jednak decydowały poszczególne samorządy.