Były mistrz Europy Przemysław Saleta zapewnił, że jeśli dojdzie do walki z Gołotą, kibice nie będą rozczarowani. Do końca tygodnia stosowne sprawy powinny zostać formalnie załatwione. Zainteresowani są obaj zawodnicy, czyli ja i Andrzej, a to najważniejsze. Oczywiście, czasem diabeł tkwi w szczegółach, dlatego trzeba jeszcze cierpliwie poczekać - podkreślił Saleta.
Pięściarz przypomniał przy okazji, że obaj nie są już młodzi. Mamy po 44 lata, więc siłą rzeczy nie jesteśmy tak aktywni sportowo, jak dawniej, ale podczas kilkutygodniowych treningów powylewamy wiele litrów potu - dodał. Przygotuję się maksymalnie najlepiej jak potrafię, zapewne podobnie będzie z Gołotą. Urodziłem się we Wrocławiu, wychowałem na Dolnym Śląsku, więc jak najlepiej chcę pożegnać się z pięściarstwem w moim regionie. Kiedy kontrakt na pojedynek zostanie podpisany, będę mógł już oficjalnie mówić o treningach w Warszawie i być może za granicą, o nazwiskach sparingpartnerów. Na razie są to plany - mówi Saleta.
Walka dwóch "starszych" bokserów którzy najlepsze lata mają już za sobą jest głośno komentowana. Ona nie ma większego sensu, choć na pewno wzbudzi zainteresowanie, bo zarówno Gołota jak i Saleta mają ciekawą przeszłość. Jednak z dużym sportem nie będzie to miało nic wspólnego. Nie możemy spodziewać się fajerwerków, bo oni akurat w ringu nigdy ich nie pokazywali. Gołota spektakularne walki toczył kilkanaście lat temu z Riddickiem Bowe'em, a poza tym notował tylko spektakularne porażki - powiedział Dariusz Michalczewski na łamach orange.pl.