Dyrektor Instytutu Pokolenia Michał Kot podczas debaty na Kongresie 590 w Rzeszowie zwrócił uwagę, że poczucie samotności można już postrzegać jako problem społeczny, który będzie dotykał coraz więcej osób.
Jak zaznaczył, badanie Instytutu Pokolenia potwierdziło te wnioski. Ekspert wyjaśnił, że badani byli pytani, jak bardzo czują się osamotnieni. Nie chodzi o to, czy dana osoba żyje w sposób samotny, czy jest singlem, czy ma rodzinę, ale czy czuje się, że świat jest gdzieś z boku. Były m.in. pytania, czy często czuję się, że osoby wokół mnie są tak naprawdę obok mnie - dodał Kot.
Wskazał, że ponad połowa badanych nie ma takiej osoby, którą mogłaby nazwać osobą bliską.
Dodał, że badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 1600 osób.
Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha stwierdziła, że wyniki badań Instytutu Pokolenia są zaskakujące i wymagają głębszej analizy.
Zaznaczyła, że w trakcie prac nad strategią demograficzną, czyli dokumentem uwzględniającym m.in. uwarunkowania do zakładania rodziny, można zauważyć, że młodzi ludzie traktują relacje w sposób powierzchowny.
W badaniach młode kobiety bardzo często opowiadały o swoich rodzinach i nawet te, które były w związkach małżeńskich, miały partnerów, mówiły o tych związkach w kategoriach tymczasowych, że nie mogą być pewne swoich partnerów - powiedziała.
Wiceminister zaznaczyła, że są to ogólne tezy i nie można generalizować tego tematu, jednak to, w jaki sposób postrzegamy świat, jest też zależne od rodziny, w której się wychowaliśmy.
Członek Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN prof. Elżbieta Mączyńska zwróciła uwagę, że ludzie są istotami stadnymi i potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem, co w erze cyfryzacji jest ograniczane.
Świat coraz bardziej nas rozdziela. (...) Osamotnienie oznacza rozdzielenie, to bardzo ważny problem społeczny, który prowadzi do tego, że chorujemy więcej, cierpimy na depresję, cierpimy na bezradność i to się odbija na gospodarce - oceniła prof. Mączyńska.
Dodała, że należy zadbać, by dobrodziejstwo technologii cyfrowych wykorzystać optymalnie, co oznacza "nie za dużo, nie za mało, ale w sam raz".
Kierownik Pracowni Neuronauki Społecznej IP PAN prof. Łukasz Okruszek podkreślił, że samotność rozumiana jako niezadowolenie z jakości naszych relacji z innymi ludźmi ma bardzo wymierne konsekwencje dla zdrowia. Każdy z nas bywa samotny, problem pojawia się wtedy, gdy nie jest to coś tymczasowego, ale staje się naszym stałym wzorcem postępowania - powiedział.
Eksperci wskazują, że warto szukać rozwiązań, które m.in. wspierają rodziny zarówno w poczuciu bezpieczeństwa materialnego, jak i w tworzeniu więzi.