RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Szwajcaria lepsza od Kanady. Oba zespoły grają dalej

Opracowanie: Wczoraj, 24 czerwca (23:56)

​Szwajcaria pokonała Kanadę 2:1 i zajęła pierwsze miejsce w tabeli grupy B piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Z drugiej lokaty do 1/16 finału awansowali współgospodarze turnieju, którzy mają tyle samo punktów co trzecia Bośnia i Hercegowina - 4. Dla Kataru mundial już się skończył.

  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na RMF24.pl.

Zwycięstwo jednej z drużyn, które zgromadziły do tej pory po cztery punkty, zapewniało jej triumf w grupie B - w przypadku remisu pierwsze miejsce przypadłoby Kanadzie. Ostatecznie lepsi okazali się Szwajcarzy, którzy pokonali współgospodarzy mistrzostw 2:1.

Pierwsza połowa bez historii

Pierwsi przed szansą zdobycia bramki stanęli Helweci. W 11. minucie po świetnym podaniu Ricardo Rodrigueza sam przed golkiperem przeciwnika znalazł się Breel Embolo, ale Maxime Crepeau wygrał ten pojedynek -  dobitkę Johana Manzambiego zablokował Derek Cornelius. I była to właściwie jedyna dogodna sytuacja do przerwy.

Mocne wejście Helwetów. Dwa celne ciosy

Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla drużyny ze Starego Kontynentu, która potrzebowała zaledwie 40 sekund, aby wyjść na prowadzenie. Szwajcarzy wznowili grę, wymienili 11 podań, a w finale składnej akcji Manzambi zagrał z prawej strony do Rubena Vargasa, który mocnym strzałem z ośmiu metrów pokonał Crepeau.

W 57. minucie Helweci podwyższyli wynik. Embolo przejął podanie z głębi pola, odegrał w polu karnym do Manzambiego, który zdobył swoją trzecią bramkę w tym turnieju. Uderzenie 20-letniego pomocnika było co prawda dość mocne, jednak do interwencji bramkarza Kanady można mieć sporo zastrzeżeń.

Determinacja Kanady opłaciła się. Były emocje do ostatniej akcji

Współgospodarze mistrzostw nie dali jednak za wygraną i w 76. minucie strzelili kontaktowego gola. Jego autorem był Promise David, który przed chwilą pojawił się na murawie. W tej sytuacji warto także podkreślić wspaniałe przyjęcie oraz świetne odegranie Nathana Saliby.

W końcówce Kanadyjczycy (w przypadku zajęcia pierwszej lokaty nadal graliby u siebie w Vancouver) dążyli do odrobienia strat, osiągnęli wyraźną przewagę, jednak w bramce rywali dobrze spisywał się Gregor Kobel. 

Bośnia musi czekać na pozostałe rozstrzygnięcia, Katar wraca do domu

W drugim meczu tej grupy Bośnia i Hercegowina pokonała Katar 3:1, ale starczyło to do zajęcia trzeciego miejsca w grupie. Te nie daje bezpośredniego awansu do fazy pucharowej, choć piłkarze z Bałkanów mają jeszcze szanse zagrać w 1/16 mistrzostw. Muszą jednak poczekać na rozstrzygnięcia w innych grupach. 

Mundial w USA, Kanadzie i Meksyku skończył się natomiast dla gospodarzy rywalizacji sprzed czterech lata. Reprezentacja Kataru nie sprawiła niespodzianki i zajęła czwarte - ostatnie miejsce w grupie. Z Ameryki Północnej wracają jednak ze zdobytym doświadczeniem i sensacyjnym remisem, wywalczonym niemal w ostatniej akcji meczu z faworyzowanymi Szwajcarami. 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: