Według dowództwa USA, zabici to głównie żołnierze z doborowych jednostek Gwardii Republikańskiej Saddama Husajna.
Według jednego z amerykańskich dowódców wojskowych w walkach po stronie irackiej brali też udział ochotnicy z innych państw arabskich: Egipcjanie, Syryjczycy i Jordańczycy. Dowództwo armii irackiej informowało wcześniej o udziale bojowników z "bratnich państw arabskich" w obronie Iraku.
Na zdobytym lotnisku, ok. 20 kilometrów od stolicy Iraku, jest już 7000 żołnierzy USA. Wojskowe władze koalicji zapewniają, że już wkrótce zostanie uruchomiony jeden pas startowy. Drogą powietrzną będzie można szybko zaopatrywać walczące jednostki oraz przewozić rannych szpitali.
foto RMF
12:45