RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Pomysł użycia "broni naftowej" wraca jak bumerang

Publikacja: Środa, 26 lutego (17:20) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Kraje islamskie zastanawiają się nad wykorzystaniem ropy naftowej jako oręża w kampanii przeciwko forsowanej przez USA wojnie z Irakiem. <i>Zdajemy sobie sprawę z konsekwencji takich decyzji, ale rozważamy możliwość skorzystania z ropy jako z broni</i> - powiedział premier Malezji Mahatir Mohammad na spotkaniu Organizacji Konferencji Islamskiej.

Idea użycia ropy jako narzędzia nacisku na USA pojawiała się już wcześniej, ale państwa wydobywające ten surowiec nigdy nie doszły do porozumienia w tej sprawie.

Konferencja Islamska zrzesza na przykład Iran i Arabię Saudyjską. Gdyby kraje te zdecydowałyby się zakręcić kurek z ropą, światowe ceny poszybowałyby gwałtownie w górę. Saudyjczycy to bliscy sojusznicy USA, ponadto arabskie królestwo nie chce powtórzenia światowej recesji z początku lat 70., w wyniku embarga nałożonego w odpowiedzi na wojnę izraelsko-arabską.

Bardzo wielu obserwatorów i analityków kryzysu w Zatoce Perskiej zastanawia się, jaka jest alternatywa dla zbrojnego konfliktu. W najnowszym raporcie International Crisis Group, międzynarodowej agencji analizującej sytuację na świecie, przedstawiono 4 scenariusze rozwoju sytuacji:

1. natychmiastowe rozpoczęcie wojny

2. nowe ultimatum dla reżimu w Bagdadzie

3. więcej czasu na inspekcje rozbrojeniowe

4. intensywna akcja dyplomatyczna połączona z militarnym zastraszaniem Bagdadu.

Analitycy International Crisis Group zwracają też uwagę na różnice w postrzeganiu kryzysu między społecznością międzynarodową a mieszkańcami Iraku. Czy czują się oni cały czas zagrożeni konfliktem zbrojnym, o tym w relacji specjalnych wysłanników RMF do Bagdadu, Przemysława Marca i Jana Mikruty:

foto RMF

17:20

Źródło: brak
Dalsza część artykułu pod materiałem video: