RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kpią z siebie nawzajem, czy z nas wszystkich?

Publikacja: Czwartek, 17 czerwca (15:57) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Komitety dwóch głównych kandydatów w wyborach prezydenckich kolejny raz zaproponowały sobie debatę i - jak poprzednio - poodrzucały wzajemnie swoje propozycje debaty. Tym, którzy się gubią, proponuję streszczenie poprzednich odcinków; oto skrócony i uproszczony zapis kuriozalnej debaty na temat debaty:

GONG

- Zróbmy debatę, co? Trzeba w końcu rozstrzygnąć, który z nas wygra.

- Pewnie, zróbmy! Debata jest potrzebna!

- Jasne, że jest potrzebna. To spotkajmy się, ty i ja, i podebatujmy.

- Nie, tak nie można. Dziesięciu nas przecież jest... niby dlaczego tylko my dwaj mamy debatować?

- No bo my jesteśmy najbardziej. Oni się nie liczą.

- Nie, tak nie możemy. Ponieważ jest nas dziesięciu, to spotkajmy się... we czterech!

- No co ty? Dlaczego czterech? Jak jest nas dziesięciu, to się spotkajmy w dziesięciu. Albo we dwóch.

- Nie, jak w dziesięciu, to ja nie przyjdę!

- No ale jak we czterech, to ja nie przyjdę!

- No to nie!

- No to nie!

GONG - PRZERWA!

- Jednak przyszedłeś!

- A ty jednak nie przyszedłeś!

- Nie tylko ja nie przyszedłem. Nie dziwię się, bo ta twoja debata w dziesięciu była do niczego.

- Nie, to twoja we czterech była do niczego.

- Co racja to racja. Wygrał ten trzeci, a nie ja.

- No. Ani nie ja.

- Te debaty to nie taki dobry pomysł. Wytoczmy sobie procesy.

- Dobra. Ja tobie, a ty mnie.

- No. I powyzywajmy się na debaty.

- OK. Ale najpierw proces.

- Dobra. Ty mnie, ja tobie. Zamiast debaty!

GONG - PRZERWA!

- Wygrałem! Wygrałem, bo kłamałeś!

- Przegrałem. Przegrałem, bo kłamałeś!

- Nie, ty kłamałeś. Ale jak ci się nie podoba, to zróbmy sobie znowu debatę.

- Nie, dokończmy proces. Proces jest fajny.

- Mnie się też podoba. Wygrywam. Będziesz się odwoływał?

- Jasne! A debatę możemy zrobić - o temacie procesu.

- Nie, jak debatę, to nie o procesie, tylko taką o wszystkim.

- No coś ty? Proces jest teraz ważny. Wszyscy o nim mówią...

- Bo nie debatujemy, tylko się procesujemy. To o czym mają mówić?

GONG - PRZERWA!

- Odwołałem się. Mamy wolną chwilę. Może podebatujemy?

- Jasne, debatujmy.

- O czym?

- O procesie.

- Nie. Jak o procesie, to ja przyślę koleżankę.

- A co ona ma do naszej debaty?

- Wie o czym gadasz.

- Ty też wiesz.

- No właśnie dlatego nie chcę o tym debatować. Jak debatować, to o wszystkim!

- Dobra, zgadzam się. Jak o wszystkim, to i o procesie.

- Nie. O procesie nie.

- Jak to? Przecież jak nie o procesie, to nie o wszystkim.

- O wszystkim, ale nie o procesie. Proces to nie wszystko.

- Pewnie! Wszystko to wszystko, ale proces to też wszystko.

- Nie. Proces to proces, a wszystko to wszystko, tylko nie proces.

- Więc... zaraz... czyli wszystko to wcale nie wszystko?

- Dokładnie!

GONG - PRZERWA!

- Właściwie dlaczego ty nie chcesz debaty?

- Jak to? To ty nie chcesz. Ja zawsze chciałem!

- No nie, nie zawsze.... jak proponowałem debatę we dwóch, to mówiłeś, że trzeba we czterech.

- No. A ty mówiłeś, że na nią nie przyjdziesz, a w końcu przyszedłeś.

- Ale ty nie przyszedłeś na debatę w dziesięciu, chociaż mówiłeś, że trzeba nam debaty!

- Bo jestem za debatą. Podebatujmy....

- Dobra, podebatujmy.

- Bo debata jest potrzebna

- Jasne. Debata jest OK.

Debata na temat debaty trwa i ma się dobrze. Zainteresowanych proszę o śledzenie kolejnych odcinków we wszystkich mediach. Są tam przedstawiane w zastępstwie kampanii wyborczej, która nie istnieje.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: