Wierzymy, że ta wojna skończy się szybko. Irak tak naprawdę nie ma armii, dlatego myślę, że to już kwestia godzin. W tej wojnie nie walczą przecież dwie armie. Nasze władza wysyłają na front grupy zwykłych ludzi, np. rolników, mieszkańców biednych wiosek.
Członkowie partii Baas mają na nich bardzo duży wpływ. Jeśli np. powiedziano: „To jest kobieta, która nienawidzi muzułmanów”, to rolnicy pójdą i będą ją prześladować. Ale gdyby im powiedziano, że ta kobieta płacze, bo przeżyła tragedię, to powiedzą: „To wspaniała osoba”. Podstawowa zasada partii Baas brzmi: „Działaj, a później dyskutuj”, czyli zabij, a później zastanawiaj się dlaczego - mówi lekarz z An Nassiryi.
Według niego wielu fanatycznych zwolenników Saddama Husajna może być pod wpływem narkotyków: Widziałem niektórych z nich w szpitalu. Zachowują się dziwnie, bardzo niebezpiecznie. Jeden z Fedainów powiedział mi, że dostał coś co wyglądało jak witamina. Nie wiedział dokładnie co zażywa. Większość nie wie. Fedaini to kryminaliści, oni walczą między domami zwykłych ludzi, a prawdziwa wojna, to wojna twarzą w twarz. Inaczej zabijasz niewinnych cywilów, zabijasz swoje rodziny.
Foto: RMF Irak
20:10