Ameryka wzywa na pomoc Boga, a w Bagdadzie słychać nawoływania do świętej wojny - podkreśla francuska telewizja, zaniepokojona religijnymi apelami. Wielu komentatorów uważa, że dzień postu i modlitw za żołnierzy, którego nie ogłaszano od wojny secesyjnej, rozdrażni jeszcze bardziej tłumy islamskich fundamentalistów.
Według nadsekwańskich gazet, świat muzułmański coraz bardziej przypomina beczkę z prochem, która w każdej chwili może eksplodować, zmieniając całkowicie oblicze trwającej wojny.
Rosyjskie media podkreślają, że zamiast blitzkriegu - błyskawicznej wojny - z dziesiątkami tysięcy irackich żołnierzy w niewoli, coraz większe straty ponoszą wojska koalicji.
„Kommersant” przeprowadził sondę, dlaczego Irakijczycy nie kapitulują. Znani politycy odpowiadają, że ze strachu przed reżimem, ale także z powodu nienawiści do Amerykanów.
Rządowa „Rosijskaja gazieta” nieoczekiwanie zamieściła proamerykański komentarz: Terroryści rozumieją tylko język siły, trzeba z nimi ostro. Nie wiem jakich terrorystów popiera Saddam, ale jest jasne, że groźba zamachów teraz się zmniejszy.
Foto: RMF Bagdad
11:00