RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Czemu RBN jest tak ważna, że słucha zapisów z kokpitu Tupolewa?

Publikacja: Wtorek, 1 czerwca (11:00) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Sprawa nie wiąże się z bezpieczeństwem narodowym. Ani sama Rada, ani tymczasowy prezydent, któremu ona doradza - nie prowadzą w sprawie katastrofy żadnego postępowania, a kompetencje Rady są mniejsze niż pierwszej z brzegu komisji sejmowej.

Ciało, które powstało niecałe dwa tygodnie temu, awansowało do miana gremium, które może się zajmować wszystkim: powodzią, bezpieczeństwem lotów i rozważaniem ujawniania materiałów śledztwa. Panowie Napieralski, Pawlak i Kaczyński chyba jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, że ich uczestnictwo w Radzie nie tylko pomaga budować autorytet Bronisława Komorowskiego jako przyszłej Głowy Państwa, ale i z Rady Bezpieczeństwa tworzy też Radę Współudziału – we wszystkich jego poczynaniach.

Gdyby pamiętali zapowiedź premiera o pozbawionym warunków i jak najszybszym ujawnieniu zapisów przebiegu katastrofy, mogliby tego po prostu żądać, jak reszta Polaków. Wchodząc jednak do Rady, stali się od nas równiejsi. Wtajemniczeni w pierwszej kolejności – dzięki marszałkowi, i bezsilni bez jego inicjatywy. To on zwołuje Radę, określa temat obrad i on może, choć nie musi, zwolnić ich z obowiązku zachowania w tajemnicy przebiegu obrad. Garstka ministrów i trzej kandydaci do prezydentury – wszyscy ujęci zaproszeniem osoby wykonującej obowiązki głowy państwa. Nie chodzi nawet o to, czy tak jest rzeczywiście, a o to, że tak to wygląda. Trwa kampania wyborcza, a w kampanii ma właśnie wyglądać.

Warto zwrócić uwagę na swoistą ewolucję znaczenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Z faktycznie kompletnie pozbawionego wpływu na cokolwiek ciała doradczego, dzięki „wyglądaniu” właśnie, Rada awansowała do rangi ciała, bez którego nie sposób rozwiązać żadnego problemu. Nie wystarczy rząd, nie wystarczy Sejm, Senat, komisja badania wypadków, prokuratura czy inne organy administracji.

To jednak złudzenie i samo „wyglądanie”.

Rada owszem, może wszystko, ale tylko przedyskutować.

Zarządzenie z 24 maja 2010 roku w sprawie trybu działania RBN mówi, że do zakresu jej działania należą wszystkie problemy zewnętrznego i wewnętrznego bezpieczeństwa państwa, a w szczególności opiniowanie i rozpatrywanie:

1) generalnych założeń bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej;

2) założeń i kierunków polityki zagranicznej, dotyczących zewnętrznego bezpieczeństwa państwa;

3) strategicznych problemów bezpieczeństwa narodowego, a w szczególności interesów narodowych, zewnętrznych i wewnętrznych warunków bezpieczeństwa, operacyjnych i preparacyjnych koncepcji bezpieczeństwa;

4) projektów strategii bezpieczeństwa narodowego, Polityczno-Strategicznej Dyrektywy Obronnej Rzeczypospolitej polskiej oraz kierunków rozwoju Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej;

5) zagrożeń dla wewnętrznego bezpieczeństwa państwa i środków przeciwdziałania tym zagrożeniom;

6) Problemów pozamilitarnych przygotowań systemu bezpieczeństwa narodowego.

Jaki ma z tym związek zapoznawanie się z treścią zapisu rejestratorów lotu Tupolewa?

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: